Cassian mówił prawdę. Zeszłej nocy to on wziął na siebie większość wysiłku, przez cały czas uważając, by nie urazić nogi i nadgarstka Seraphiny. Narkotyk dodał mu wigoru, ale wcale nie sprawiło to, że to przedsięwzięcie było mniej wyczerpujące.
Seraphina wychwyciła aluzję w jego słowach i zaczerwieniła się, a czubki jej uszu zrobiły się gorące i czerwone.
"Nie możesz po prostu eksploatować swojego






