Seraphina nie miała pojęcia, jak długo Juliana nie będzie. Jeśli teraz spróbuje uciec i zostanie złapana, nie będzie drugiej szansy. Zamiast tego udała, że przeciąga ramiona i nogi na dziedzińcu, cały czas dyskretnie obserwując otoczenie.
Przy każdym wyjściu wciąż stało dwóch strażników, a pokojówki w regularnych odstępach czasu przemieszczały się po dziedzińcu. Nic dziwnego, że Julian czuł się ta






