Declan
Odpuścił temat na cztery dni, spędzając czas z rodziną na stoku i pozwalając im na udany początek wakacji, ale matka nakryła go, gdy oparł się o balustradę na balkonie tuż przy salonie i pisał SMS-y do chłopców.
Spojrzała na niego i oświadczyła: – Żadnej pracy, Declan, to są wakacje, sam ustaliłeś takie zasady na rodzinne wyjazdy.
– To nie jest praca – odpowiedział zgodnie z prawdą. Następn






