Sloane
Patrzyła, jak bliźniacy żegnają się z dziadkami i przytulają ich na pożegnanie w drzwiach apartamentu. Sama została uściskana przez Kay, która oświadczyła bez ogródek: „Daj mu popalić, zasłużył na to za to, że się z tobą rozwiódł”.
Widziała też zmarszczone brwi Declana na słowa matki, ale nic nie powiedział, a potem zniknęli. Spojrzał na nią i na bliźniaków: „Dobra, chodźmy, zanieśmy nasze






