Sloane
Poranek minął jej wyjątkowo miło, a teraz w ciszy pomagała w przygotowywaniu szykowanego z wielką starannością lunchu. Zarówno Veronica, jak i Cheryl nakrywały do stołu w oficjalnej jadalni, a nie na tym, który mogła stąd dojrzeć. Załadowały pełny wózek do serwowania eleganckich talerzy i sztućców, o których doskonale wiedziała, że są wręcz nieprzyzwoicie drogie i nigdy, podczas wszystkich






