Z PUNKTU WIDZENIA ALINY
„Uhm... czy potrzebujesz pieniędzy?” – zapytałam, próbując wyrwać się z jego mocnego uścisku.
Nieznajomy zakpił i zrzucił kaptur osłaniający jego twarz.
Moje oczy rozszerzyły się z szoku, gdy zorientowałam się, kto przede mną stoi.
„Adrian...” – wydyszałam, lustrując jego sylwetkę z niedowierzaniem. „Co do diabła ci się stało?” – zapytałam, ledwo rozpoznając mężczyznę, któr






