PERSPEKTYWA AUTORA
– Miałaś rację, Talia… – wyszeptała drżącym głosem, gdy tylko połączenie zostało nawiązane.
Głos Talii natychmiast się odezwał, pełen troski. – Alina? Płaczesz? Co się stało?
Alina zdławiła szloch. – Odszedł – pociągnęła nosem. – Lucian po prostu... wyszedł i odjechał.
– O Boże, co to znaczy, że odszedł? Co się stało? – zapytała delikatnie Talia.
Słowa Aliny wylewały się z niej






