Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Jessica przez ułamek sekundy siedziała zamrożona, jej twarz pobladła, po czym zalał ją ciemny rumieniec. Wściekłość zawirowała w jej piersi, gdy poderwała się na nogi, a jej obcasy ostro zastukały o marmurową podłogę.
Ruszyła wściekle w stronę Aliny, a z jej głosu kapał jad, gdy syknęła: — Co ty sobie myślisz, że robisz?
Alina powoli odsunęła się od Luciana, a najlżejszy z uś






