Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Weekend nadszedł niespodziewanie szybko. Alina krzątała się po swojej sypialni, wygładzając rąbek sukienki i poprawiając włosy przed lustrem. Lucian siedział na skraju łóżka z telefonem w dłoni, obserwując każdy jej ruch z cichą intensywnością.
„Naprawdę musisz tam iść?” Jego głos krył w sobie subtelną ostrość, choć starał się to maskować spokojem.
Alina spojrzała przez ramię






