Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Tydzień później drogi Aliny i Damiena znów się skrzyżowały. Tym razem nie miało to miejsca w kawiarni ani w centrum handlowym, lecz w pobliżu cichej ulicy, wzdłuż której ciągnęły się butiki i kafejki. Zamrugała ze zdziwieniem, gdy go dostrzegła.
Jej usta wygięły się w uprzejmym uśmiechu. – Damien… miło cię znów widzieć.
Dla Aliny był to zwykły zbieg okoliczności, ale w rz






