PUNKT WIDZENIA NARRATORA.
Alina siedziała na brzegu aksamitnej sofy, wygładzając swoją sukienkę, podczas gdy jej wzrok przenosił się między panią Gracią a Emily. Na jej ustach błąkał się niewielki uśmiech, jednak w oczach pozostawało wyraźne zakłopotanie.
– Pani Gracia – zaczęła łagodnie, przechylając głowę – nie jestem organizatorką imprez. Naprawdę nie jestem. Tamten wieczór zorganizowałam dla m






