PUNKT WIDZENIA NARRATORA.
Talerze z kolacji zostały wkrótce sprzątnięte, a wokół rozbrzmiewał jedynie delikatny szum wodospadu, wciąż przerywany miękkim migotaniem świec. Oczy Aliny iskrzyły z ekscytacji, gdy przysunęła do niego nakryty wcześniej talerz. Lucian zmarszczył brwi, a cicha intensywność jego spojrzenia została zastąpiona ostrą ciekawością.
Z odrobiną wysiłku podniosła nakrycie. Wewnąt






