Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
– Zechcesz to wyjaśnić?
Zdjęcie jej i Damiena jarzyło się między nimi niczym piętno.
Oczy Aliny przeskoczyły ze świecącego ekranu z powrotem na twarz Luciana, a w jej klatce piersiowej zrobiło się ciasno. Jego wyraz twarzy był ostry, opanowany, ale pod nim widziała wzbierającą burzę.
– To nie jest to, na co wygląda – powiedziała szybko, a jej głos był łagodny, lecz nagląc






