PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Od chwili, gdy tamtego ranka Alina wyszła ze swojego pokoju, powietrze tętniło od gratulacji.
Maya, balansując z tacą w dłoniach, pierwsza posłała jej promienny uśmiech. "Gratulacje, pani Alino! Pierścionek wygląda na pani pięknie."
Usta Aliny wygięły się w miękkim uśmiechu, lekko unosząc dłoń, by światło uchwyciło kamień. "Dziękuję, Mayo" – powiedziała ciepło.
Gdy szła kory






