Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
„To była twoja przybrana siostra” – powiedział cicho. „Seraphina”.
Te słowa uderzyły niczym eksplozja.
Przez katedrę przetoczyło się zbiorowe westchnienie. Głowy się odwróciły. Oczy rozszerzyły. Atmosfera rozpadła się w chaos, z każdego zakątka wybuchały pomruki, a ludzie szeptali między sobą z niedowierzaniem.
„Co?”
„Jej własna siostra?”
„Sfałszowała test DNA?”
„O mój Bo






