AUTHOR’S POV.
Alina pochyliła się w fotelu, nie odrywając wzroku od restauracji po drugiej stronie ulicy. – Spójrzcie na to – mruknęła. – Wszystkie krzesła są powywracane... okna... wybite. Boże, to wygląda jak pole bitwy.
Talia, siedząca obok niej, zmarszczyła brwi, okręcając kosmyk włosów wokół palca. – Taak... ale nikogo już tam nie ma. Żadnych wskazówek, niczego. Skąd mamy wiedzieć, co właściw






