PUNKT WIDZENIA ALINY.
Byłam w jednym z wielu pokoi w posiadłości, który zaadaptowałam na domowe studio.
Talia wyjechała kilka godzin temu, a ja teraz pracowałam nad projektami dla Seraphiny.
Skończyłam z kilkoma, kiedy wszedł Jordan.
– Proszę pani. – Przywitał się ze skinieniem głowy.
– Mówiłam, że nie życzę sobie, żeby mi przeszkadzano, Jordanie. Czy Maya nie przekazała ci tej informacji, kiedy z






