PUNKT WIDZENIA AUTORA.
1 godzinę wcześniej…
Lucian Blackwood zazwyczaj nie wychodził z domu bez wcześniejszego powiadomienia Ace'a.
Ale dzisiejszego wieczoru, gdy zakładał marynarkę i poprawiał mankiety, czuł, jak coś ostrego i niespokojnego szarpie go od środka. Było to tak nieustanne, że doprowadzało go to do szału.
Nie planował jeszcze postawić tam stopy, nie przy tym wszystkim, co dotyczyło ob






