PERSPEKTYWA AUTORA.
W chwili, gdy Alina wyszła z galerii handlowej, znikając z pola widzenia Luciana, przestała iść – zaczęła biec.
Jej obcasy uderzały o płytki, a dźwięk ten odbijał się echem w ostry, gorączkowy i nierówny sposób.
Czuła ucisk w klatce piersiowej – taki ucisk, który sprawiał, że oddychanie przypominało połykanie igieł. Nie spojrzała za siebie. Nie potrafiła.
Za sobą usłyszała prze






