PERSPEKTYWA ALINY.
– Czy ma pani rezerwację? – zapytała mnie kelnerka w drzwiach pięciogwiazdkowej restauracji, do której właśnie weszłam.
– Tak, powinna być na nazwisko Seraphina Dawn – poinformowałam ją.
Zerknęła na trzymany w dłoni notes, po czym uśmiechnęła się do mnie.
– Tędy, proszę pani. – Poprowadziła mnie w stronę stolika, przy którym siedziała już Seraphina.
– Zróbmy to – mruknęłam pod n






