PUNKT WIDZENIA ALINY.
– Co ty tu do cholery robisz, Louis?
– Dobrze cię znów widzieć, Alino – odpowiedział Louis z tym swoim irytującym uśmiechem, ani trochę nie przejmując się moim tonem.
– Nie odpowiedziałeś na moje pytanie – wypaliłam ponownie, krzyżując ciasno ramiona na piersi.
Myślałam, że jest na tyle mądry, by domyślić się, że po tej kawie, którą wypiliśmy, nie chcę mieć z nim nic wspólne






