PUNKT WIDZENIA ALINY.
– Witaj w pokoju kar, laleczko – rozległ się nagle szept głosu Luciana tuż przy moim uchu, sprawiając, że z moich ust wyrwał się krzyk, gdy w przerażeniu obróciłam się w miejscu.
Nie, nie krzyknęłam z powodu samego pomieszczenia, mimo że faktycznie wyglądało jak coś żywcem wyjętego z filmu „Pięćdziesięciu twarzy Greya”.
Krzyknęłam, bo nie spodziewałam się, że Lucian nagle ode






