Z zewnątrz sączyło się blade światło. Dzięki temu wzrok Winony zaadaptował się do ciemności, pozwalając jej ujrzeć całą scenę.
We wspólnej celi wszystkie więźniarki wstały, a ich dłonie i głowy zwisały bezwładnie. Winona nie mogła dostrzec ich wyrazu twarzy. Powietrze wokół jednak bez wyraźnego powodu stało się przenikliwie zimne, a kobiety wyglądały niczym żywe trupy z apokalipsy.
Winona poczuła,






