Lilly przebywała z Anthonym w gabinecie. Gdy usłyszeli, że Winona ze strachu popuściła w spodnie, większość ludzi założyłaby, że pewnie ktoś ją pobił. Lilly i Anthony jednak byli przekonani, że przeraziły ją duchy.
"Nie mamusia. Wczoraj w nocy była w domu..." - po namyśle Lilly nie potrafiła jednak tego jednoznacznie potwierdzić.
Jean wleciała do środka prosto z dworu. Widząc to, Lilly w pośpiechu






