Przy stole śniadaniowym panowała cisza, z wyjątkiem brzęku sztućców i sporadycznego dźwięku przewracanej strony gazety. Olivier siedział naprzeciwko ojca, przed nim leżała otwarta teczka z aktami. Zapach jajek, tostów z masłem i czarnej kawy unosił się w powietrzu, ale Philip Horvath jeszcze nie ruszył swojego jedzenia.
„W przyszłym miesiącu odbędzie się przetarg” – powiedział Olivier, przewracają






