Edrick
Biegłem przez długi czas, by odnaleźć Moanę.
Z powodu silnego wiatru i deszczu jej zapach nieco się pomieszał, a zdolności tropiące mojego własnego wilka uległy lekkiemu stępieniu. Co więcej, przez deszcz w lesie schodziły liczne małe lawiny błotne, i więcej niż raz poślizgnąłem się i zgubiłem drogę.
Czułem jednak, że coś jest nie tak. Wyczułem kogoś jeszcze... I to nie była Kat ani żaden i






