Moana
– Zaufasz mi, że się nim zaopiekuję? – zapytałam.
Ella zaczęła szlochać, ale jakoś dokładnie wiedziałam, co powinnam zrobić. Wszystko wydawało się teraz takie naturalne... Nawet nie musiałam o tym myśleć. Po prostu wiedziałam, że muszę objąć Ellę i ją pocieszyć, choć nie miałam absolutnej pewności, czy wynikało to z moich zdolności, czy też po prostu z moich opiekuńczych instynktów.
Nagle El






