Moana
Wszyscy zamarli i ze strachem patrzyli jeden na drugiego, gdy odgłos jęków i szurania stał się głośniejszy.
– Tatuś? – zaskamlała Ella. – Kto tam jest?
Edrick ostrożnie postawił Ellę na podłodze, po czym ruszył w stronę drzwi. Gestem wydał polecenie ochroniarzom, ale zanim ktokolwiek zdążył cokolwiek zrobić, w progu stanęła ostatnia osoba, której byśmy się tam spodziewali.
– Myślałeś, że uda






