Edrick
Nienawidziłem tego przyznawać, ale Moana wyglądała piękniej niż kiedykolwiek, gdy wręcz nacierała na mojego podłego ojca na trawniku za domem.
– Nie stanowi już zagrożenia – powiedziała, puszczając jego koszulę i pozwalając mu upaść na ziemię, po czym odwróciła się i ruszyła w moją stronę. – Nóż zniknął. Teraz to tylko wściekły stary człowiek, nic więcej.
Moana miała rację; nóż rzeczywiście






