Moana
Niedługo później Edrick i ja staliśmy w progu frontowych drzwi rezydencji i patrzyliśmy na rozgrywającą się przed nami scenę.
Ochroniarze prowadzili Michaela, który miał nałożone kajdanki, w stronę samochodu. Jego nos wciąż był oblepiony zakrzepłą krwią po ciosie Edricka, ale było w tym widoku coś satysfakcjonującego. Cieszyłam się, widząc, że Michael w końcu ponosi konsekwencje swoich czynó






