Edrick
W ciągu niespełna godziny Moana i ja nerwowo wchodziliśmy po schodach do rezydencji moich rodziców.
Zostawiliśmy Ellę z Seliną na wypadek, gdybyśmy natrafili na coś złowrogiego. W domu było przeważnie ciemno, co nie było czymś zwyczajnym. Gdy powoli otwierałem frontowe drzwi, poczułem, jak serce podchodzi mi do gardła.
– Halo? – zawołałem, trzymając Moanę za rękę, gdy wchodziłem do dużego h






