Dudnienie muzyki i fale rozmów były ogłuszające, ale mogłem skupić się tylko na Elli, stojącej wyzywająco po drugiej stronie patio.
Jej zaimprowizowana deklaracja o przyjęciu zaręczynowym wprawiła mnie w osłupienie. Wyglądało to na coś, co wymyśliła pod wpływem kaprysu, jednak jej występ sugerował co innego. Czy Ella była aż tak dobrą aktorką, czy też rozmyślała nad tym od jakiegoś czasu?
"To było






