Ella
Usadowiliśmy się na twardych plastikowych krzesełkach, a kakofonia silników i odgłosy tłumu otuliły nas jak ciężki koc. Nawet z naszego miejsca widziałam determinację na twarzach kierowców; ich skupienie było wyczuwalne nawet z dużej odległości.
Było w tym coś zarazem ekscytującego i przerażającego; i coś uzależniającego, byłam tego pewna. To było miejsce dla poszukiwaczy adrenaliny, dla lud






