Moana
Kiedy otworzyłam drzwi, uderzył mnie zapach alkoholu.
Edrick stał w korytarzu. Lekko chwiał się w przód i w tył, a jego stalowe oczy patrzyły na mnie niewidzącym wzrokiem. Choć wyglądało na to, że dopiero co wrócił do domu, miał już w dłoni szklankę whisky – musiał ją sobie nalać, gdy tylko przekroczył próg.
– Dlaczego nie jesteś w moim pokoju? – zrzędził, a jego oddech cuchnął whisky.
Zrobi






