Logan
Kiedy wchodziłem po schodach, z dala od blichtru i przepychu zorganizowanej na ostatnią chwilę „świątecznej” imprezy, dźwięki muzyki i brzęk kieliszków cichły.
Jednak przez cały czas po mojej głowie krążyły słowa Elli. Ciągle myślałem o jej mieszanych sygnałach tego wieczoru, o tym, jak cudownie było czuć, że stoi tuż obok mnie, tylko po to, by usłyszeć, jak przypomina mi, że nie jesteśmy ra






