**Aiden**
Tydzień toczył się dalej, ponieważ czas nie zatrzymuje się tylko dlatego, że czyjeś życie legło w gruzach. Chodziłem na treningi, prowadziłem ćwiczenia, korygowałem postawę, wykrzykiwałem zagrywki, przeglądałem nagrania i udawałem, że wszystko jest w porządku. Drużyna przygotowywała się do piątkowego meczu o mistrzostwo, najważniejszego spotkania w sezonie, a ja miałem być solidnym funda






