**Aiden**
Kancelaria *Harrington & Lowell* miała jedno z tych biur, które wręcz krzyczały o starych pieniądzach i cichej władzy.
Skóra, ciemne drewno, stare księgi warte więcej niż mój samochód. Mężczyźni, którzy sprawiali, że sportowcy i prezesi pocili się na sam widok poprawianego przez nich krawata. Wysłuchali wszystkiego, co miałem im do powiedzenia — o ojcu Noaha, zakazach zbliżania się, prac






