**Noah**
Nie miałem pojęcia, dlaczego Lexie nagle zechciała iść do centrum handlowego, ale na tym etapie nauczyłem się już nie kwestionować jej dziwnych zboczeń z trasy. Niewiele też mówiła – po prostu szła szybko, oglądając się przez ramię, jakby spodziewała się snajpera w strefie gastronomicznej, czego na tym etapie również nauczyłem się nie kwestionować.
"Lex", powiedziałem, gdy weszliśmy do śr






