**Noah**
I tak oto dzień, o którym wciąż powtarzałem, że w końcu nadejdzie, choć nigdy tak naprawdę nie wiedziałem, jak stawić mu czoła, właśnie uderzył mnie w twarz — i przez ten niewyparzony język Emily — wyglądało na to, że zabrakło mi jaj, żeby powiedzieć jej to wcześniej, przez co omal nie musiała dowiedzieć się tego od osób trzecich. To było beznadziejne. W 70% to była prawda. Dobra, w 90%.






