**Noah**
Reszta dnia ledwie miała miejsce.
Przebrnąłem przez zajęcia jak duch, wpatrując się w strony, których nie potrafiłem przeczytać, słuchając profesorów, których głosy nawet nie rejestrowały się w moim mózgu jako słowa. Moje ręce trzęsły się za bardzo, by robić notatki. Z każdym mrugnięciem znowu słyszałem głos Aidena — opanowany ze względu na mnie, ale pękający na obrzeżach.
Nie mieliśmy ża






