**Aiden**
Noah pocałował mnie ponownie — powoli, łapczywie, takim pocałunkiem, od którego drżały mi kolana — i przez chwilę cały świat skurczył się do dotyku jego ust na moich i jego dłoni ściskających mnie w pasie, jakby bał się, że zniknę.
Odsunąłem się tylko na tyle, by nabrać powietrza, przeczesując palcami jego włosy. – Pozwól, że wyreguluję światło...
Odwróciłem się w stronę ściemniacza na ś






