**Aiden**
Piątki w Dominion zawsze były pracowite.
Zajęcia, konsultacje, sesje prywatne, sceny, które przeciągały się do późna — pod koniec nocy zazwyczaj czułem się wyżęty i pusty. Dzisiejsza noc nie była inna. Skończyłem mój ostatni trening, czując się tak, jakby moje kości zamieniły się w piasek. Wszystko, czego pragnąłem, to drink, prysznic, a może choć iluzja spokoju przez dziesięć cholernych






