Weszłam do mieszkania, a znajomy zapach domu i samotności otulił mnie jak kojący całun. Dzień był wyczerpujący emocjonalnie, a zgiełk związany z moimi niedawnymi spotkaniami z Simone wciąż pozostawał świeży w mojej pamięci. Pragnęłam jedynie chwili spokoju, szansy na zebranie myśli i znalezienie choć odrobiny ukojenia w ciszy mojej własnej przestrzeni.
Ale gdy tylko zamknęłam za sobą drzwi i wzięł






