Wtargnięcie Vivienne w moje życie pozostawiło gorzki niesmak. Jej rewelacje o rychłym ojcostwie Declana wstrząsnęły mną do głębi, lecz nie zamierzałam pozwolić, by jej tanie manipulacje kierowały moimi czynami. Gdy siedziałam w mieszkaniu, zmagając się z burzą emocji wywołaną jej wizytą, zaczęło we mnie kiełkować poczucie determinacji.
Zbyt długo pozwalałam, by inni dyktowali mi, jak mam żyć, by z






