PUNKT WIDZENIA DECLANA
Declan stał w słabo oświetlonym domu pogrzebowym, a głowa wciąż pękała mu od kaca. Nigdy nie wyobrażał sobie siebie w tym miejscu, omawiającego ostateczne przygotowania dla kogoś tak mu drogiego. Jego matka odeszła, zostawiając po sobie ból, który wydawał się nie do przezwyciężenia.
Dyrektorka domu pogrzebowego, posępna kobieta o łagodnych oczach, cierpliwie przeprowadzała D






