Późno w nocy, kiedy miasto za moim oknem zapadło w ciche uśpienie, ciężki dźwięk odbił się echem po korytarzach budynku mieszkalnego. Wyrwana z niespokojnego snu, usiadłam na łóżku, a dźwięk wciąż dźwięczał mi w uszach.
Zahałam się przez chwilę, gdy zdezorientowanie i niepokój, które ogarniały mnie przez ostatnie kilka godzin, powróciły. Hałas nie ustawał, stawał się głośniejszy i bardziej natarcz






