Echo głosu Brocka rozbrzmiało w słabo oświetlonym pokoju, mrożąc powietrze wokół mnie, a w moim żołądku skręciło się przerażenie. Pochłonął mnie strach i desperacja, gdy obserwowałam jego obłąkany wyraz twarzy.
– Fajnie, że w końcu się obudziłaś, Śpiąca Królewno – zadrwił Brock.
Moje myśli pędziły jak szalone, ogarnęła mnie fala niedowierzania i dezorientacji. – Brock? Jak... jak ty się w to wpląt






