Oślepiające światła biły prosto we mnie, rzucając ostre cienie na sterylne pomieszczenie. Poczułam iskierkę buntu pośród ogarniającego mnie przerażenia, gdy wpatrywałam się w obiektyw kamery, wiedząc, że gdzieś tam Declan może właśnie na to patrzeć.
– Vivienne, zamknij się! – Głos Brocka przeciął napięcie, a jego oczy płonęły z frustracji. – Przeszkadzasz w transmisji.
Półuśmieszek Vivienne ledwie






