Imponujące szklane drzwi biurowca Asha górowały przede mną, a ja wyprostowałam ramiona, zdeterminowana, by stawić czoła mężczyźnie, który wywołał tyle zamętu w moim życiu. Kiedy zbliżyłam się do stanowiska ochrony, zwalisty strażnik zmierzył mnie podejrzliwym wzrokiem.
"Muszę porozmawiać z Ashem" – oświadczyłam pewnym głosem.
Strażnik uniósł brew, niewzruszony. "Pan Vance nie przyjmuje w tej chwil






