Declan wpatrywał się we mnie, a jego oczy zdradzały kłębowisko emocji – niedowierzanie, frustrację i złość, która przerażała mnie tym bardziej, im dłużej na niego patrzyłam. Czekałam cierpliwie na jego odpowiedź, ale nie wyglądało na to, by miał do powiedzenia cokolwiek pozytywnego.
"Nie wierzę w to" – mruknął Declan, a jego niski głos odbił się echem w ciszy. "Obiecałaś, Sienna."
Przełknęłam ślin






